Perspektywa Bastiana.
Jarrom przestaje mi wiercić dziurę w głowie w momencie, gdy ktoś wydaje z siebie potężny ryk, a ja w końcu odrywam twarz od szyi Janiny. Byłem do niej przyklejony, odkąd weszliśmy do głównego salonu i zobaczyłem wściekłą kobietę stojącą w drzwiach.
"CZY TY ZESZALAŁEŚ, TEZEUSZU?!" Ryknęła, i choć nie jest już Alfą, jej aura nadal wymaga szacunku. "Myślałam, że jasno dałam do z






