**Evander**
Nie było trudno namówić Armanda na spędzenie tu jeszcze jednej nocy; na naszym miejscu postąpiłby tak samo i rozumiał, że nasze wilki potrzebują tego równie mocno jak my. Nikt nie zgłosił sprzeciwu, gdy poinformował resztę, że zostajemy na jeszcze jedną noc.
Świadomość, że ona po prostu śpi, uspokaja mnie i Mylo; mój wilk był kłębkiem nerwów, dopóki była nieprzytomna, i poczułem, jak o






