Evander
Budzę się z uśmiechem na twarzy, czując naszą małą Przeznaczoną rozłożoną na mojej piersi, i ze zdziwieniem dostrzegam Conriego, który siedzi w fotelu i wpatruje się w okno.
– Co ty tam robisz? – pytam, a on spogląda na mnie przez ramię, po czym jego wzrok wędruje ku naszej Przeznaczonej.
– Robię listę wszystkiego, czego będziemy potrzebować dla naszych Szczeniąt. Kane chce naturalnych kol






