„Myślę, że podoba jej się to trochę za bardzo. Jak myślisz, Dante?” Och, lepiej niech tego nie robi! Lepiej, żeby robił to, co robi, bo inaczej oszaleję. Co nie będzie trudne, już jestem na skraju obłędu.
„Hmm, myślę, że masz rację” – mówi Dante po tym, jak z mlaśnięciem wypuszcza mój sutek, a palce opuszczają moje wnętrze. O kurwa, nie. Nie ma mowy. Szarpię mocniej za kajdanki na nadgarstkach.
„P






