– Wyglądasz pięknie, mamusiu – powiedziała Amara, po czym spojrzała prosto na alejkę i ruszyła naprzód. Sypała płatki róż na czerwony dywan dla Shantelle.
– Dziękuję, kochanie. Kocham cię – odparła cicho Shantelle, po czym spojrzała w stronę Evana.
Jej oczy zalśniły, gdy ujrzała przystojną twarz swojego męża. Czuła się szczęściarą, że ma Evana, który kochał ją ponad wszystko, po ich drugiej szansi






