Pocałunek był nagły, pełen desperacji.
Ręce Emmy drżały i kurczowo chwytały koszulę Jadena.
Jej usta, miękkie i zranione, przywarły do jego z chciwą potrzebą utopienia bólu w sercu.
Zatopiła się w cieple i bezpieczeństwie, które jej oferował.
Jej oddech uwiązł, jakby każda sekunda bliskości z nim mogła naprawić część jej roztrzaskanej duszy.
Jaden znieruchomiał, jego oczy rozszerzyły się z niedowi






