Krew Jake'a zawrzała, pięści zaciśnięte mocno wzdłuż ciała, aż zbielały mu knykcie. Ten widok był ciosem w jego dumę. Ojciec ani razu się z nim nie zaśmiał, nigdy nie podzielił się nawet chwilą radości przez te wszystkie lata wspólnej pracy. A tu Jaden, siedzi jak u siebie, ogrzewając się w cieple rzadkiej aprobaty ojca.
Jake wziął głęboki oddech, powstrzymując się, by nie stracić panowania nad s






