Wysiadła z samochodu, na moment oślepiona błyskiem fleszy aparatów. Prasa była bezlitosna; ich obiektywy rejestrowały każdą chwilę, każdy ruch. Jaden stał przy drzwiach, wyciągając do niej dłoń, by ją poprowadzić. Jego uścisk był mocny, a jednocześnie delikatny, gdy kierował ją w stronę wejścia do restauracji, tworząc z nich idealną parę pod czujnym okiem niezliczonych gapiów.
Restauracja należał






