– Nie! – wtrąciła pani Walker, jej głos się załamał. – Już wystarczy. Musisz odpocząć, Alexanderze. Nie jesteś w stanie nikomu teraz pomóc.
– Odpocząć? – powtórzył z goryczą, a w jego oczach płonęła desperacja, która odebrała im mowę. – Nie mogę odpocząć. Nie kiedy oni są… – Głos mu zadrżał, martwił się, że osiągnięcie czegoś w życiu będzie milowym krokiem.
Lekarze trzymali go z dala od oddziałó






