Jaden wszedł do firmy. Jego wściekłość była tak namacalna, że emanowała z niego jak gorąco.
Jego ostre spojrzenie pozostało utkwione przed siebie, a kroki były długie i zdecydowane.
Pracownicy spoglądali znad ekranów, z niedowierzaniem patrząc, jak ich mija.
Niektórzy wstawali gwałtownie, porzucając swoje zadania, by skłonić głowy z szacunkiem, podczas gdy inni wymieniali niespokojne szepty. Ale J






