Kilka miesięcy później…
– Kto by pomyślał, że kupno wibratora online skończy się happy endem? – droczy się Lexi, wpadając do łazienki. Próbuję wymknąć się swojemu panu młodemu od czasu, gdy złożyliśmy przysięgę, ale on mi tego nie ułatwia. Ten mężczyzna nie spuszcza mnie z oka.
– Masz go? – pytam.
Lexi kiwa głową, unosząc test ciążowy. Rzadko widuję ją w sukience i nie umknęła mi uwaga tylu mężczy






