– Czy jest ktoś, do kogo powinniśmy zadzwonić, Amber? Ktoś, kto cię szuka, żebyśmy mogli dać znać, że jesteś bezpieczna? – Eli spogląda na nią znad mojego ramienia.
Potrząsa przecząco głową. – Nie, dziękuję, Alfo. Nikogo nie ma.
Przez więź czuję dezorientację Eliego. Jak to możliwe, żeby ta kobieta z noworodkiem nie miała nikogo?
– To dziecko jest hybrydą – odzywa się Maia w moich myślach.
– Hybry






