Bezczelność tego człowieka! Tego człowieka, którego kiedyś szanowałam, w którym widziałam odpowiedź na każde pytanie. Teraz widzę go takim, jakim jest naprawdę: wypalonym, żałosnym wrakiem Alfy.
Ta arogancja! Jak on mógł pomyśleć, że się na niego gapię, bo go pragnę? To obrzydliwe i niepojęte.
Widzę, jak jego twarz kamienieje, gdy nazywam go ojcem.
– No tak, miałam zaledwie dwanaście lat, kiedy mn






