Patrzę na Clinta. – Chcemy wkrótce zacząć się starać, ale jeszcze nie teraz. Może Księżycowa Bogini uzna za stosowne obdarzyć nas oboje szczeniętami w ciągu roku od siebie. A jeśli będziemy naprawdę mieli szczęście, ty będziesz miał chłopca, a my dziewczynkę i pewnego dnia zostaną partnerami. Przyszły Alfa i Luna watahy! – mówię, praktycznie podskakując na siedzeniu i klaszcząc w dłonie na tę myśl






