– Nie wiem. Muszę ćwiczyć i eksperymentować – powiedziała Thea. – Podczas ostatniego odbioru wyczułam ludzi biegnących, przerażonych, i innych ludzi goniących ich, którzy się nie bali. Wydrenowałam patrolowych, co ich nieco spowolniło, a niektórzy z nich potknęli się i upadli. To sprawiło, że stali się niezdarni. Mogłam wyczuć, gdzie wszyscy są. Czułam granice ziem watahy. Gdy wszyscy byli zajęci






