Misty wyciągnęła telefon i zadzwoniła do taty. Odebrał po drugim sygnale.
– Tak, słonko? – odezwał się Alfa Sharpe. Dzięki słuchowi wilkołaków wszyscy w pojeździe słyszeli go przez telefon.
– Tato – powiedziała Misty, brzmiąc na nieco zażenowaną. – Czy to w porządku, jeśli przyjadę teraz z Theą i przyszłymi Alfami? Degustacja menu to było za mało czasu razem.
– Oczywiście – odparł. – Są zawsze mil






