languageJęzyk
Odrzucona przez Alfę, pożądana przez Króla Likanów-placeholderOdrzucona przez Alfę, pożądana przez Króla Likanów

Odrzucona przez Alfę, pożądana przez Króla Likanów

Autor: Aeliana Moreau

Czytaj
Ostatnia aktualizacja: 22 mar 2026
174 Rozdziały
130.3K słów

"Ona jest morderczynią!" Wszystko zmieniło się dla Anaii Ross, gdy nieumyślnie zabiła kogoś po swojej pierwszej, niespodziewanej Przemianie w wilka. Teraz znienawidzona, wykorzystywana i źle traktowana przez członków swojej watahy, jej przeznaczony partner, Alfa Amos, natychmiast ją odrzucił i rozkazał wrzucić do lochów. Jej serce niemal natychmiast się złamało i niechętnie zaakceptowała jego odrzucenie, godząc się na życie w nędzy na łasce swojej watahy. Ale w jej osiemnaste urodziny los zdawał się jej litować i ujawnił jej partnera Drugiej Szansy jako nie kogo innego jak niebezpiecznego i potężnego Króla Lykanów, ale Amos zdaje sobie sprawę, że po prostu nie może jej puścić. Z dwoma mężczyznami walczącymi o jej uwagę i desperacko pragnącymi zdobyć jej miłość i akceptację, jej życie staje się coraz bardziej skomplikowane. Anaiah odkrywa złowieszcze spiski i walczy, aby odkryć prawdziwą moc, która na dobre zmieni bieg jej życia, czyniąc ją głównym celem zła, które czai się w cieniu. Czy Anaiah przetrwa zło rzucane na nią i w końcu znajdzie szczęście z mężczyzną, którego wybierze? A może ulegnie ciemności i straci siebie i wszystko, co zna? Ostrzeżenie o treści: Pierwsze rozdziały książki zawierają przemoc. Czytaj na własne ryzyko.

Pierwszy rozdział

POV Anaii

Nazywam się Anaiah Ross. Jestem najbardziej znienawidzonym wilkiem w watasze. Kiedy po raz pierwszy przemieniłam się w wilka, zabiłam Tomasa Riversa, brata naszego Alfy, który próbował mnie zgwałcić.

Tomas Rivers był pedofilem, który dotykał mnie w nieodpowiedni sposób, gdy nikt nie patrzył. Dlatego nie żałuję, że go zabiłam.

Od tamtego dnia wataha znęca się nade mną i mnie dręczy. Biją mnie, głodzą i zmuszają do sprzątania domu watahy dzień w dzień.

Próbowałam im tłumaczyć, że to była tylko samoobrona, ale mi nie uwierzyli. Żona Tomasa, Leah, zaprzeczyła wszystkim oskarżeniom i stwierdziła, że jej mąż był człowiekiem idealnym. Wiem, że ona zna prawdę.

Moi rodzice odwrócili się ode mnie, ponieważ po tym morderstwie zostali zdegradowani ze statusu Gamm do Omeg. Omegi uważa się za najsłabsze ogniwo watahy. Inni są silni, ale większość to po prostu sprzątacze i pomocnicy. Nie odgrywają żadnej ważnej roli, jak walka w wojnach czy udział w istotnych sprawach politycznych watahy.

– Gdzie jest ta suka?! – szydzi Leah. Przewracam oczami przez wszystkich tutaj. Ona zamienia moje życie w prawdziwe piekło. Po zabiciu Tomasa miałam zostać wygnana, ale moi rodzice błagali w moim imieniu, tłumacząc, że to była moja pierwsza przemiana i straciłam kontrolę.

Wychodzę ze swojego pokoju – to właściwie stara garderoba obok magazynu na pierwszym piętrze. Znajduje się tam materac i stare, rozbite lustro. Mam tylko trochę ubrań, buty i kolekcję ulubionych książek.

Mentalnie przygotowuję się na wszystkie wyzwiska i bicie, które zaraz otrzymam. Kiedy wchodzę do głównego salonu, widzę Leah stojącą elegancko w długiej sukni i szpilkach. Jedną dłoń opiera na biodrze, niecierpliwie stukając stopą o podłogę, a w drugiej trzyma żółty materiał, który rzuca mi prosto w twarz, gdy tylko znajduję się na wyciągnięcie ręki. Ściągam go z twarzy i ze złością rzucam na podłogę.

– Ee... – urywam, wskazując na sukienkę na podłodze. Leah jest teraz wściekła. Nie spodziewałam się, że spoliczkuje mnie z taką siłą, iż z mojego nosa pryśnie krew, a ja od uderzenia upadnę na ziemię. Kopie mnie jeszcze raz w brzuch, a z moich ust wyrywa się stęknięcie.

– Mówiłam ci, żebyś uprała to ręcznie! – wrzeszczy. Zasłaniam twarz ramionami, przyjmując cios za ciosem.

Tak jest odkąd zginął jej mąż, a ja jestem tu po to, by znosić całą jej nienawiść.

Idę do łazienki dla Omeg, żeby się umyć. Zimna woda uderza w moje ciało, wywołując dreszcze.

Przebieram się, wychodzę z łazienki i zabieram się za przygotowywanie śniadania.

W domu watahy przebywa ponad sto osób. Żyją w luksusowych apartamentach ze swoimi rodzinami, podczas gdy ci bez przeznaczonych lub bez rodzin mają designerskie pokoje.

Z pomocą zaledwie kilku innych Omeg przygotowałam pełne angielskie śniadanie.

Zaczynam podawać do stołu, gdy dostrzegam Amosa, naszego przyszłego Alfę i jednego z najsilniejszych wilków w watasze. Jest istnym Casanovą, ale trochę się w nim podkochuję.

Słowo klucz: trochę.

Zazwyczaj po prostu mnie irytuje i znęca się nade mną, tak jak reszta. Ostatnim razem, gdy wylałam kawę na jego dziewczynę, Eunice, spoliczkował mnie. Moja wilczyca chciała oddać, ale wiedziałam, że on mógłby zakończyć nasze życie.

Oczy Amosa spotykają się z moimi. Chłopak zauważalnie sztywnieje i rozszerza oczy. Ignoruję to dziwne zachowanie i wracam do podawania śniadania. Nie zważając na te wszystkie zgryźliwe komentarze rzucane w moją stronę, spoglądam na rodziców, ale oni patrzą na mnie wyłącznie z nienawiścią. Przełykam ślinę, biorę głęboki wdech i ze smutkiem odchodzę. W moich oczach wzbierają łzy, ale nie płaczę. Nie mogę być słaba. Muszę opuścić to miejsce, kiedy skończę osiemnaście lat i zacząć nowe życie, więc obiecałam sobie, że będę silna. Przetrwam. Zniosę każde bicie.

'Nie martw się, nasz przeznaczony będzie nas kochał' – promienieje moja wilczyca, Chalo.

Przeznaczony to bratnia dusza, która dopełnia życie wilka. Moja wilczyca pragnęła go od chwili, gdy dowiedziałyśmy się, kim są przeznaczeni, i głęboko wierzy, że on ocali nas przed całym tym bólem i torturami. Będzie nas kochał na zawsze, a razem stworzymy piękną rodzinę, której ja nigdy nie miałam.

Widzę kilkoro uczniów idących do szkoły i uśmiecham się. Brakuje mi szkoły, mimo że uczniowie ciągle robili mi złośliwe żarty. Nauczyciele jednak byli dla mnie dobrzy, ponieważ byłam uczennicą z samymi szóstkami i wygrywałam większość konkursów. Alfa i Luna przerwali moją edukację w drugiej klasie liceum, twierdząc, że nie mogą marnować na mnie swoich zasobów, skoro nadaję się tylko do sprzątania i gotowania, no i, powiedzmy sobie szczerze, i tak nie dostałabym się na dobrą uczelnię.

Kiedy kończę swoje obowiązki, wychodzę na zewnątrz, by złapać trochę witaminy D, ponieważ moja skóra od ciągłego siedzenia w budynku stała się zbyt blada. Uśmiecham się, gdy słońce muska moją skórę, a moja wilczyca mruczy. Chowam się na trybunach, obserwując trening wojowników watahy. Lubię patrzeć, jak trenują, by poznać podstawy samoobrony.

Wataha Wschodzącego Świtu nie należy do najsilniejszych i przetrwała tak długo tylko dzięki utrzymywaniu dobrych relacji z innymi potężnymi watahami, takimi jak Likani. Największym strachem Wschodzącego Świtu jest to, że mogliby ich rozgniewać. Dlatego co roku organizują ceremonię odnowienia traktatów. Ucztują i świętują sojusze zawarte wiele lat temu.

Nagle czuję, jak czyjaś dłoń brutalnie chwyta mnie za włosy od tyłu. Upadam na plecy z twarzą zwróconą ku niebu. Nade mną stoi Eunice; ma ramiona skrzyżowane na klatce piersiowej i triumfalny uśmiech na ustach. Krzywię się i próbuję wstać, ale powstrzymuje mnie kopnięcie w brzuch. Ona i dwie jej puste laleczki uderzają mnie kilka razy, po czym Eunice warczy.

– Nigdy więcej nie patrz w oczy mojemu chłopakowi!

Od autorki: Ekscytujące wieści. Założyłam konto na I*******m dla moich książek; proszę, wejdźcie i zaobserwujcie, by być na bieżąco: nazwa użytkownika to AuthorSunshine97

Czytaj