Dni później Thea przyprowadziła Richarda, niedźwiedziołaka, do sali narad.
– Rozmawiałam z boginią – zwróciła się Thea do zebranych. – Zapytałam ją, dlaczego nigdy nie wspomniała o istnieniu innych istotołaków. Powiedziała, że nie podlegają jej władzy. Nie widzi ich tak, jak widzi nas. Nie była pewna, czy w ogóle jeszcze istnieją. Tak dobrze się ukrywali. Ich bogowie odeszli, ich gatunki nie są zn






