Xavier się pojawił. Spojrzał na grupę i replikę ich sypialni. Trojaczki jadły brzoskwinie na łóżku, wpatrując się w niego niewinnie, ubrani jedynie w bokserki. Thea siedziała na skraju łóżka, patrząc na niego z dołu, w samym staniku i majtkach.
– Co jest? – zapytał Xavier.
– Czas pogadać – powiedziała Thea.
Na zmianę wyjaśnili mu wszystko, co przed chwilą omówili.
– Nigdy nie zdawałem sobie sprawy






