– Pokażę ci – powiedziałem, odsuwając się. – Zamień się ze mną miejscami.
Pokierowałem go tak, by stanął twarzą do drzewa, po czym przesunąłem dłońmi po jego ciele, spoglądając w dół, by ustawić się za nim.
– Masz taki fajny tyłek – powiedziałem, wodząc dłońmi po jego pośladkach. – Umięśniony, jędrny i okrągły. Idealny. – Ścisnąłem jego pośladki. Każda dłoń była pełna jego idealnych półkul.
Stłumi






