PUNKT WIDZENIA ALFY STOLLA:
Nigdy wcześniej nie byłem oficjalnie w watasze Ledgera. Kiedy podjeżdżałem pod bramę Ubywającego Księżyca, dotarło do mnie, że jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, wkrótce będzie to też moja wataha. Strażnik zbliżający się do mojego samochodu będzie częścią mojego stada. Naszego stada. Mojego i Ledgera.
Opuściłem szybę, a strażnik pochylił się, by na mnie spojrzeć.
–






