Następnego ranka Larry obudził się wcześnie, ale po Finnicku wciąż nie było śladu. Tatusia nie ma już od kilku dni...
– Tatuś jest zajęty pracą, więc może go nie być w domu przez dłuższy czas. Możesz do niego zadzwonić, jeśli za nim tęsknisz, skarbie – powiedziała Vivian, głaszcząc Larry'ego po głowie.
Wiedziała, co knuje Finnick, ale Larry nie miał o tym pojęcia, a ona nie zamierzała mu o tym mów






