Z rzadka jakiś odrzutowiec przecinał tło czystego, błękitnego nieba. Kilka ptaków przesiadywało na drzewie przed budynkiem biurowym. Hannah wydała z siebie rzadki śmiech, rozkoszując się uczuciem wiatru we włosach.
Nie minęły nawet dwie minuty, a Hannah otrzymała wiadomość od Fabiana.
Lektura jej treści sprowadziła ją z powrotem na ziemię. Mechanicznie pomaszerowała w stronę stacji i niczym automa






