*Czy ty naprawdę myślisz o porzuceniu mnie, żebyś mógł się z nią ożenić?*
Hannah zaśmiała się lodowato: – Heh, „porzucić” to nawet nie jest właściwe słowo. Od samego początku tylko udawaliśmy.
Gorycz wypełniła serce Hannah, które zdawało się pękać na kawałki. Przyznała przed samą sobą, że czuje zazdrość, ale starała się nie dawać po sobie poznać emocji. Z najlepszym uśmiechem, na jaki było ją stać






