– W porządku, Hannah. Mam kilka innych spraw do załatwienia, więc nie dołączę do ciebie i Fabiana na posiłek – poinformowała Heather. Naprawdę zaczynała pałać sympatią do Hannah, przez co jej ton był o wiele przyjemniejszy.
– Słucham? Wychodzisz? Zrobiłam zupę specjalnie dla ciebie.
Wygląda na to, że garnek zupy się zmarnuje. Z drugiej strony to chyba dobrze. Mogłoby zrobić się niezręcznie, gdybyś






