Co do cholery? Ty? Okropny w dotrzymywaniu tajemnic? To ewidentnie groźba!
W Hannah wezbrała furią. Widząc diabelski uśmiech Fabiana, czuła, że on wręcz prosi się o to, by dostać solidnie w twarz. Niestety, nie dałaby mu rady w walce.
Za każdym razem, gdy działo się coś podobnego, Hannah pocieszała samą siebie i myślała coś w stylu: Hmph, tym razem ci odpuszczę.
Oczywiście i tym razem zrobi to sam






