– Nie musisz się o to martwić – powiedział z pewnością siebie Fabian. – Wszystko, co musisz zrobić, to przywieźć tam brata. Ja zajmę się resztą.
Dzięki jego zapewnieniom Hannah poczuła ulgę; słysząc to od Fabiana, nie miała już powodów do zmartwień.
– W porządku. Pójdę zająć się formalnościami związanymi z wypisem. – Leo mówił pospiesznie i oddalił się krokiem, nie chcąc tracić ani sekundy.
Fabian






