„To już przesada! Rodzina Blackwoodów jest naprawdę bezduszna, żeby zostawić tu Winsona bez nikogo, kto by się nim zaopiekował” – narzekała oburzona Hannah.
Mówiąc to, pospieszyła naprzód i usiadła u boku Winsona. Głaszcząc jego dziecięce policzki, mruknęła do siebie: „Wiele wycierpiałeś. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak przetrwałeś te wszystkie lata, żyjąc z tak podstępną rodziną”.
Hannah ubolew






