Gdy Fabian niespiesznie poprawiał mankiety, wycedził z pogardą: – Zabrać go.
Po schwytaniu mężczyzny odetchnął z ulgą. Przynajmniej nie musiał już martwić się o bezpieczeństwo Hannah i Winsona.
Odczekawszy jeszcze kilka minut przed wejściem na salę operacyjną, poszedł zobaczyć się z sabotażystą.
W szpitalnej piwnicy sabotażysta był mocno przywiązany do krzesła, a ze wszystkich stron otaczała go gr






