Felicia, która siedziała obok niej, zapytała z niepokojem: – Lynnie, czy on cię wyda? Dlaczego nie weźmiesz trochę pieniędzy i nie przeczekasz w ukryciu? Jeśli Fabian dowie się, że to ty, nie spocznie, dopóki cię nie dopadnie.
Lyna, równie zdenerwowana, masowała skronie. – Mamo, nie martw się. Choć plan się nie powiódł, nikt się nie dowie, że to byłam ja.
Spoglądając w sufit, Lyna zachmurzyła się:






