Rachel usłyszała hałasy w salonie i zmarszczyła brwi. – Kto tu jest?
Vivian odpowiedziała niezręcznie: – Finnick.
– Twój mąż? – Wyraz twarzy Rachel się zmienił. – Przyszedł cię tu szukać? Co on robi na zewnątrz?
Vivian nie wiedziała, co odpowiedzieć. – Sprząta dla mnie dom.
Rachel była oszołomiona.
Jej oczy zalśniły na moment, a potem wyszeptała: – Nie chcę już więcej marudzić, ale lepiej upewnij






