OLIWIA
Kiedy weszliśmy do domu, byłam oszołomiona. To bez wątpienia najpiękniejszy dom, jaki kiedykolwiek widziałam. Po wejściu znaleźliśmy się w ogromnym holu z marmurowymi podłogami, stolarką z jesionu i dużymi oknami, dzięki którym wnętrze wydawało się ciepłe i jasne. Były tu cztery pary drzwi, korytarz prowadzący do kolejnych drzwi i schody na górę.
– Tutaj jest kuchnia, drzwi obok prowadzą






