OLIWIA
Wchodzę do mojego biura, kiedy dopada mnie nagły atak paniki, nie z powodu Logana i naszej więzi, ale z powodu Rose. Zamarzam, bo wiem, że jest z Anną, która jest w zaawansowanej ciąży, a przecież jeszcze nie nadszedł czas, żeby urodziła bliźniaki. Łączę się więc z nią umysłem.
– Anna? – pytam.
– Liv, odeszły mi wody – płacze.
– Kurwa, gdzie jesteście? Już jadę – pytam i obiecuję.
– Jesteś






