ROSE
Kiedy otworzyłam drzwi hotelowego pokoju, zobaczyłam, że Enzo wciąż śpi, więc położyłam pizzę i colę na stole i usiadłam na łóżku.
– Enzo? – szepczę. Najpierw nie reaguje.
– Enzo – próbuję jeszcze raz, tym razem dotykając jego twarzy.
Wtedy, jednym szybkim ruchem, zostaję wciągnięta na łóżko, a Enzo siada na mnie, przytrzymując mnie. Kiedy zdaje sobie sprawę, że to ja, od razu mnie puszcza.
–






