ROSE
Terni było pięknym miastem, z domami w starym włoskim stylu. Po raz pierwszy poczułam, że to miasto wilków, tak jak mówił o nim Enzo. Samochód zatrzymał się przy restauracji, a po zabraniu naszych rzeczy, ruszyliśmy szukać hotelu.
"Przepraszam, szukamy obserwatora Terni" – zapytał Enzo mężczyznę, który przechodził obok nas. Wilk zmierzył nas wzrokiem, ale w końcu powiedział nam, gdzie iść.
"






