LOGAN
Samolot wylądował, a Enzo, Kyle i ja wybiegliśmy z niego, ignorując samochód. Przemieniliśmy się w wilki i pobiegliśmy do domu. Byłem trochę zaskoczony, jak szybki jest Enzo. Zbliżamy się, ale nic nie słyszę.
'Liv!' wołam w myślodsłuchu.
'Logan.' Odpowiada, brzmiąc na zmęczoną.
'Gdzie jesteś?' Pytam.
'W szpitalu. Sprawdzam rannych.' Odpowiada, a ja odetchnąłem.
'Gdzie są dzieci?' Pytam.
'Bl






