MADELEINE
Tak dobrze było być w jego ramionach. Przeszedł mnie dreszcz rozkoszy, kiedy delikatnie pocałował mnie w szyję, w miejscu, gdzie miał być jego znak. Zamknęłam oczy i automatycznie przechyliłam głowę na bok, żeby ułatwić mu dostęp. Z jego piersi dobiegło niskie pomrukiwanie, wibrujące w moim ciele, a ja niemal jęknęłam.
"Pachniesz i smakujesz tak cholernie niesamowicie, że nigdy nie będ






