VLADIMIR
– Naprawdę im ufasz? – pyta Bradley. Kenny chowa się przed słońcem w piwnicy.
– Kiedy pierwszy raz to planowałem, nie byłem pewien, czy będę potrafił. Ale po spotkaniu z nimi, tak, ufam – odpowiadam szczerze.
– Sprawiają wrażenie honorowych i godnych zaufania – przyznaje.
– Myślę, że tacy są, a król nie pokazałby nam nowej komnaty, gdyby nie zaryzykował i nam nie zaufał. Powiedział nam,






