NORA
Jadalnia była pełna ludzi, co trochę onieśmielało. Ale Ryder wziął mnie za rękę, co mnie trochę uspokoiło, i poprowadził do największego stołu, gdzie byli jego rodzice. Byli tam też jego siostra i rodziny Bety i Gammy.
– Ryder i Nora. Siadajcie – powiedziała Luna Piper z uśmiechem.
Ryder odsuwa dla mnie krzesło obok swojej siostry i siada po mojej drugiej stronie.
– Bierzcie, co chcecie, choć






