NADIA
Parker i Ryder trochę się uspokoili i razem zeszliśmy na dół na kolację. Kiedy weszliśmy do jadalni, rozmowy ucichły i zrobiło się cicho. Chłopcy westchnęli, spojrzeli na siebie i skinęli głowami.
Parker wszedł dalej, żeby wszyscy mogli go zobaczyć, a Ryder podążył za nim.
– Witajcie wszyscy. Mamy dwie rzeczy do powiedzenia – zaczyna Parker.
– Jesteśmy świadomi, że większość z was prawdopodo






