NADIA
Obudziłam się i zobaczyłam, że jestem sama w łóżku. Spojrzałam na zegar, była dopiero piąta rano. Z łazienki nie dochodziły żadne dźwięki, więc usiadłam i wyczułam go przez naszą więź. Od razu go znalazłam.
– Dzień dobry, kochanie – powiedział.
– Dzień dobry, gdzie jesteś? – zapytałam.
– W drodze na plac treningowy. Nie chciałem cię budzić – odpowiedział.
– Jesteś kochany, ale ja też chcę tr






