PARKER
Ryder, Nadia i ja wchodzimy do lochu po podziękowaniach dla wojowników na zewnątrz i pozwoleniu im odejść. W środku jest jeszcze czterech, którym powiedziano to samo, ale zdecydowali się zostać.
Patrzę do celi, w której jest Amy, i jestem trochę zaskoczona, widząc, że jej liczne siniaki i skaleczenia się nie zagoiły. Nie jest w żadnej srebrnej klatce ani w żaden inny sposób otruta, więc jej






