NORA
Już wtedy wiedziałam, że to nie będzie przyjemna wizyta. Nie podobało mi się, jak długo obejmowała Rydera, a teraz czułam jej perfumy na nim. Ucieszyłam się, gdy Ryder, po powitaniu Omeg, zaprowadził Mię i Ryana do ich pokoju. Sam zaś od razu po wejściu do naszego pokoju poszedł się przebrać.
– Dziękuję – szepnęłam, trochę smutna.
Wiem, że usłyszał smutek w moim głosie, bo wyszedł z szafy z z






