Matthew nawet nie został na przyjęciu zaręczynowym Olivii. Jak tylko mógł, popędził na lotnisko. Sytuacja wymknęła się spod jego kontroli. Niezależnie od tego, czy to rodzina Blake'ów szukała zemsty, czy ludzie wspierający Laurę, wiedział, że ma poważne kłopoty.
Pomyślał: "Jestem tylko płotką, którą łatwo zmiażdżyć, jeśli ktoś mnie dorwie. Ucieczka to jedyne wyjście."
Wreszcie nadszedł czas wejści






