Pokój był w rozsypce. Ochroniarze byli podwładnymi Eastona, wyszkolonymi w siłach specjalnych, i agresywnie poradzili sobie z sytuacją. Wystarczyło kilka ciosów, a Kiefer i jego grupa zwijali się z bólu.
– Lauro, to robi się zbyt brutalne. Nie powinnaś na to patrzeć – Easton znowu pomyśli, że mam na ciebie zły wpływ – powiedział Harry.
Jednak Laura, która stanęła twarzą w twarz ze śmiercią, nie by






