Wyraz twarzy Eastona wrócił do normy, a rumieniec na uszach zniknął. Spokojnym tonem zbył temat i powiedział do Klauna: – Masz jeden dzień na znalezienie tego, kto cię wynajął.
– To ja mam ich znaleźć? – Klaun nerwowo oblizał wargi, a na jego czole pojawiły się kropelki potu. Spojrzał niespokojnie na Laurę. Nie tak miało być.
– Panno Godfrey, obiecała pani, że jeśli panią wypuszczę, ochroni pani m






