Daphne osłupiała po tym nagłym uderzeniu. Zastanawiała się, czym zasłużyła sobie na takie traktowanie ze strony Edisona. – Tato, naprawdę mnie uderzyłeś?
– Tak, ty głupia! Czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę, co narobiłaś? Na kolana i przepraszaj – zażądał Edison.
– Co? Dlaczego miałabym to robić? – Daphne była oszołomiona. W obecności przyjaciół nie zamierzała rezygnować z godności.
Edison nie mi






