Zanim Ines zdążyła dokończyć zdanie, na dół zjechała prywatna winda Prezydenta.
Dominic Young wyszedł z windy, rozejrzał się po holu i dostrzegł Nicole. Odetchnął z ulgą i podszedł do niej, witając ją ciepłym uśmiechem.
– Prezydent Nicole, wystarczyło, że zadzwoni Pani po mnie. Po co fatygować się tu osobiście?
Ostrożna i pokorna postawa Dominica wobec Nicole w niczym nie przypominała wielkiego






