Kąciki ust Nicole zadrgały.
Słyszeć, jak Ingrid w ten sposób wymawia jej imię, było dla Nicole koszmarem.
Gdyby Nicole wcześniej nie dowiedziała się o planie Ingrid, zwątpiłaby w swoje uszy.
Ingrid, która stała przed Nicole, zachowywała uprzejmy uśmiech i etykietę damy z wyższych sfer.
– Nicole, muszę ci coś powiedzieć. Możemy porozmawiać na osobności?
Nicole uniosła brwi i zakręciła sokiem w






