Kilku szefów podeszło, żeby powitać Floyda Stantona i planowali zaraz odejść.
Całkowicie ignorowali zachowanie Jade.
Floyd obojętnie stuknął się kieliszkiem z nimi, ale podobnie jak Nicole, nie wypił.
Dobrze widział, co tu się wcześniej wydarzyło.
Chociaż to oni byli gospodarzami, wydawało się, że liczba osób, które się pojawiły, znacznie przekroczyła liczbę osób, które faktycznie zaprosili.






